Zagospodarowanie starych instalacji przemysłowych

Jest wiele miejsc na świecie, w których, jak to się mówi, straszą pozostałości po zakładach przemysłowych. Chyba najbardziej radykalnym przykładem takiego miejsca jest amerykańskie Detroit, dawniej potężny ośrodek przemysłu samochodowego, a obecnie „miasto widmo”, w którym znaleźć można nie tyle opuszczone budynki, co całe puste dzielnice. W jaki sposób zagospodarowywać pozostałości po wielkim przemyśle? Najprościej byłoby je po prostu wyburzyć albo też zrobić tam nowe zakłady. Oczywiście, nie zawsze ma to sens – głównie chodzi tutaj o sens ekonomiczny.

Takie postindustrialne przestrzenie można jednak wykorzystać w celach kulturalnych. W starych fabrykach, jeśli oczywiście się je odpowiednio do tego przygotuje, można urządzać koncerty czy też przedstawienia teatralne. Można tam również otwierać lokale gastronomiczne albo robić sesje fotograficzne. Tego typu rozwiązania stają się coraz popularniejsze i warto równie stosować je w naszym kraju, co już na chwilę obecną dzieje się w małej skali.